SCh Puławska

Jestem wolny!

radka_sw3.jpgWiele  się o tym słyszy, że to problem wielu osób, zwłaszcza mężczyzn. Ale nie był to mój problem. A przynajmniej tak mi się wydawało. Rzeczy, działania przeze mnie podejmowane nie nazywałem pornografią, w ogóle ich nie nazywałem. Po prostu były. Były grzechem, ale nie wyróżniałem tego jakoś specjalnie jako wielki problem.

O tym, że to może być mój problem dowiedziałem się od bardzo mi bliskiej osoby, która była zdziwiona, że pornografia jest w moim życiu. Szczerze mówiąc, sam byłem zdziwiony. Jak się nad tym zastanawiałem, to uważałem, że to nic szczególnego. Wiedzieć to jedno, a coś z tym zrobić to już zupełnie coś innego. Każdy, kto ma problem z jakimś uzależnieniem, wie, że bardzo trudne, rozwiązanie takiego problemu. Próbowałem wielokrotnie i zawsze bez skutku. Próbowałem sam. Prawie rok temu kolega jechał do Puław na konferencje weekendową. Zabrałem się z nim. Pojechaliśmy w czwórkę, Tomek, Piotrek, Lester syn Tomka i ja. Tomek szukał odpowiedzi na pytanie o uzdrowienie swego syna. Miał spotkać się bratem który ma dar prorokowania, prowadzi służbę związaną z uwalnianiem ludzi z różnych zniewoleń. Powiedziałem, że ja też się chcę spotkać.

 

Nasze spotkanie wyglądało mniej więcej tak. Witam, Radek mam na imię. Witam, powiedział brat Józef- bo tak ma na imię, modliłem się o Ciebie – pornografia to duży problem. Nie musiałem mu opowiadać o czym chcę porozmawiać. Rozmawialiśmy niezbyt długo. Potem modlił się nade mną, i ja się modliłem, prosząc Boga o uwolnienie od tego zniewolenia. Brat Józef to w ogóle ciekawa osoba, ma 73 lata. Na swoją służbę czekał 52 lata. Bóg w proroctwie zapowiedział mu, że będzie przez jego modlitwę i ręce uwalniał ludzi. Ciekawe jest to, że Bóg udziela Ducha bez miary, jak chce. Nie mamy na to wpływu, chyba, że taki, że możemy o dary zabiegać modlitwą, postem. Mój problem wymagał specjalnego namaszczenia. Bo i ja i inni modlili się wcześniej ale nic to nie dało. Dopiero ta „właściwa” osoba, postawiona przez Boga na mojej drodze, mogła mi pomóc.


Kiedy skończyliśmy się modlić, powołując się w modlitwie na krew Chrystusa, nic się szczególnego nie wydarzyło, w sensie, grzmotów lub tym podobne. Tyle, że stałem się człowiekiem wolnym.
Usłyszałem też słowo, że ten grzech wymaga ode mnie wyznania go Bogu ale też wyznania go przed bratem. Aby postawić go w świetle.


Od tego czasu wcale nie przestałem grzeszyć. Przestałem za to grzeszyć  pornografią. Stała się dziedziną, którą widzę, ale nic nie muszę. Nie mam żadnego przymuszenia, pragnienia, żeby w to brnąć. Stałem się wolny. Nie mam żadnego problemu, żeby przejść obok gazet na stacji benzynowej nie patrząc na nie. Nie ściągam filmów z Internetu i nie klikam banera na stronie, nawet gdy miga mi przed oczyma. Jestem wolny!

Dzięki CI Panie za wolność którą dajesz.
Radek.
 
Joomla Templates by JoomlaShack
Generated in 0.0803711414337 Seconds