SCh Puławska

Pan zaopatruje

zao.jpgKiedy myślę o tym, że Bóg jest moim Tatą, to jedną z rzeczy, które mnie najbardziej cieszą jest to, że On zna mnie tak dokładnie. Na wylot i na przestrzał. To daje mi niesamowite poczucie bezpieczeństwa, bo skoro wie o mnie wszystko, to wie również, czego mi tak naprawdę potrzeba. Pan Bóg wie, że są kwestie, w których jest mi łatwiej zaufać i takie, w których zaufanie przychodzi trudniej. Na przykład w sferze stabilności finansowej, tudzież jej braku... Tata wie, że to nie jest dla mnie łatwy temat. A to oznacza, że wciąż na nowo uczy mnie zaufania do Niego w tej kwestii.

Moja obecna praca polega na tym, że uczę dwójkę przedszkolaków, prywatnie w domu. Co roku moi pracodawcy wyjeżdżają w okolicy nowego roku na trzymiesięczne wakacje zagraniczne. Kiedy w ubiegłym roku przyszedł ten czas, w moim sercu było dużo niepewności i niezadowolenia z tego, że będę w tym czasie pozbawiona pracy. Wiedziałam, że Pan Bóg oczekuje ode mnie zaufania, pełnego zaufania. I przyszło Boże zaopatrzenie. Nie wiem skąd i jak, ale niczego mi nie brakowało, a nawet uświadomiłam sobie, że potrzebuję mniej, niż mi się wydawało.

 

Kiedy w tym roku zbliżał się czas wyjazdu moich pracodawców, nie było we mnie już niepokoju, ale raczej ciekawość, w jaki sposób Pan Bóg zaopatrzy mnie tym razem. Pewnej nocy miałam sen. Nie uważam, żeby wszystko, co nam się śni, miało jakieś znaczenie i nie każdy sen jest od Boga. Czasami jednak budzisz się rano i wiesz, że tym razem jest to coś od Niego. Tamtej nocy mój sen dotyczył mojej pracy. Odczytałam obietnicę, jak to ktoś ładnie ubrał w słowa: wprowadzenia mnie w nowy poziom zaopatrzenia finansowego. Piękna obietnica, prawda? Kilka dni później zupełnie niespodziewanie otrzymałam premię od szefa, w podziękowaniu za moją pracę i jako wyraz docenienia tego, co robię. Premia była taka, żeby dokładnie zaspokoić moje potrzeby podczas nieobecności pracodawców. Powiem szczerze, poczułam ogromną wdzięczność. Równocześnie jednak zrobiło mi się żal, w moim sercu pojawiały się zwątpienia. Cieszę się jednak, że Tata wie, jakie lekcje są mi potrzebne i cieszę się, że utwierdza mnie w tym, że moje zaopatrzenie i bezpieczeństwo jest właśnie u Niego. Jak to ktoś ostatnio powiedział: "Ja nie jestem w kryzysie. Ja jestem w Bogu"

Asia, Warszawa 2009

 
Joomla Templates by JoomlaShack
Generated in 0.114871025085 Seconds